WARSAW HOME EXPO – naszymi oczami

10 Paź

Warsaw Home Expo.

 

Kto nie był niech czyta i ogląda, a ci zaś którzy byli, niech konfrontują zdanie.  🙂

Post piszę dwa dni po targach Warsaw Home Expo w Nadarzynie. Z premedytacją. Nie będzie ciepłą bułeczką podaną jeszcze w chwili trwania wydarzenia. By napisać rzeczowo, musiałam sobie dać czas. Chciałam, by wszystko na spokojnie ułożyło się w głowie, by przebiły się wszystkie pozytywy i negatywy w taki sposób, bym mogła je należycie wyróżnić.

Te trzydniowe targi, druga ich edycja stanowiły niezaprzeczalnie dobrze zorganizowane wydarzenie. Hale, na których powierzchni znajdowały się ekspozycje były zmyślnie podzielone na sektory, co znacząco ułatwiło sprawne poruszanie się i pełne wykorzystanie potencjału imprezy. To naprawdę była perfekcyjnie przygotowana przestrzeń wystawiennicza. Niezwykle nowoczesna, przyjazna i magnetyczna.

Nie wiem, czy wiecie, ale po ubiegłorocznym sukcesie premiery tego wydarzenia organizatorzy mieli bardzo wysoko podniesioną poprzeczkę. W porównaniu z rokiem ubiegłym trzykrotnie powiększono liczbę wystawców i powierzchni! Trzykrotnie! Podobno powierzchnie wystawiennicze tuż po zakończeniu wydarzenia w tempie ekspresowym się rozchodzą już na przyszły rok.

Śmiało można powiedzieć, że było to największe w Środkowo- Zachodniej Europie, perfekcyjnie przygotowane wydarzenie tego typu. Można tu było znaleźć gigantyczne pokłady inspiracji: wnętrzarskiej, meblarskiej, dekoracyjnej, tkaninowej, kulinarnej.. to wszystko cudownie się zazębiało i przenikało. Tym samym uważam, że powinniśmy złożyć ukłony organizatorom za to, że powstało dla nas takie wydarzenie.

Hasłem tegorocznych targów była ODWAGA. Zapewne nieprzypadkowo. Nie brakowało więc odważnych ekspozycji, ale chyba takim odważnym szaleństwem, które najbardziej utkwiło mi w głowie była ekspozycja  salonu ARCHIDZIEŁO.

  

   

Wyobraźcie sobie, że można było zobaczyć ponad 600 wystawców, którzy zaaranżowali ponad 70 tysięcy metrów kwadratowych?!  W Nadarzynie nie było miejsca na przypadkowość. To było miejsce perfekcyjne. W powietrzu unosił się podmuch inspiracji. Lubię takie chwile oderwania od rzeczywistości, to pozwala oczyścić myśli. Telefon był wyciszony – oby więcej takich chwil J

Dość już o samym wydarzeniu. Zobaczcie niewielką część naszej fotorelacji z Warsaw Home Expo. Mam cichą nadzieję, że odnajdziecie wśród naszych zdjęć inspiracje. 🙂

Zacznę od mojej perełki. Jak tylko je zobaczyłam, od razu się w nich zakochałam. Kookudesign – zobaczcie sami:

  

Primavera Home

Tu każdy detal ma swoje ściśle określone miejsce.

 

  

   

  

  

Miloo Home

  

  

   

   

  

Zobaczcie także, wiele różnych dodatków najróżniejszych firm: KareDesign, Modica-Art, Spensen Home Design, Pres – Bois, Handicraft, Maszyna Kreacji, Plan B, BVSK, Marcin Rogal, Smeg i wiele wiele innych. 🙂

 

   

  

  

  

  

   

  

   

   

   

  

  

  

  

  

  

  

   

  

  

 

Nasi najmniejsi także nie zostali pominięci. Bardzo fajne handmad’owe produkty można była wyszperać dla maluchów. Domki dla lalek, mebelki, krzesełka, samochodziki, mała wózeczki. Cuda, cudeńka!

   

   

  

A na zakończenie, żeby nie było, że większość rzeczy jest tylko dla kobiet – panowie podczas tego wydarzenia także mogli na czymś zawiesić oko. Panowie spójrzcie tylko na to:

Renault

Mam nadzieję, że ze zdjęć udało się wychwycić coś ciekawego i interesującego.

KOBIETA ARCHITEKT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *